Prolog
Był sierpniowy ostatni deszczowy wieczór wakacji kiedy pewien blondyn przemierzał uliczki Londynu by poukładać sobie swoje myśli w jedną całość.Za chwile miało nastąpić spotkanie śmiercożerców kiedy On nie był gotowy na kolejne zadanie .Czarny Pan miał zjawić się tym razem osobiście i o czymś ważnym poinformować swoich poddanych. Draco nie wiedział czego ma się spodziewać gdyż mało kiedy zjawiał się we własnej osobie . Może faktycznie coś ważnego ma do przekazania lub chodzi o młodego Malofy'a by zlecić jakieś nowe zadania do wykonania chociaż każde zadanie starał się wykonać perfekcyjnie lecz pytanie czy długo wytrzyma te wszystkie rozkazy,zadania których nie chciał wykonywać ale musiał by nie rozczarować swojego Ojca ? Sam do końca nie wiedział czego chce i czy chce takiego życia. Niestety tak pogrążył się w swoich myślał że czas bardzo szybko zleciał nim sie odwrócił była zaraz umówiona godzina do spotkania. Dlatego Draco poszedł w jakąś ciemną uliczkę by nikt go nie widział po czym szybko teleportował się do siedziby Malfoy Manor i przekroczył próg domu i podszedł do masywnych drewnianych drzwiami prowadzącymi do salonu.Wziął głęboki wdech i nacisnął klamkę i wszedł do pomieszczenia z dumnie uniesioną głową.Jak zawsze zasiadł koło swojego Ojca gdzie już każdy siedział na swoim miejscu z wyjątkiem Jego,nawet Czarny Pan siedział na swoim honorowym miejscu,
- Oh jesteś już wreszcie chłopcze.Czekaliśmy na Ciebie bo zebranie czas zacząć-przemówił swoim chłodnym głosem Voldemort-Chciałem wam dzisiaj ogłosić pewna nowinę o której dowiedziałem się wczoraj.Liczę że pogodzicie się z zaistniałą sytuacja.
- Ależ oczywiście Panie mój-odezwał się Ojciec Malfoy'a
-Lucjuszu ty jak zawsze po mojej stronie.Nie przeciągajmy już tego. Nigdy wam nie mówiłem ale odnalazłem swoja córkę którą kiedyś mi zabrali i rzucili na nią czary które miały chronić ją przede mną.
Draco siedział i wysłuchiwał tego wszystkiego i zastanawiał się kim może być ta dziewczyna i jaki Voldemort okaże się być Ojcem.Jednak z jego zamyśleń padło kilka słów a mianowicie Hogwart,szlama,Gryffindor
-Jest niezwykle mądra i jeszcze nie wie że jest czarownica czystej krwi więc w roku szkolnym draco i Zabini nie wygadajcie się.Kim moja córka jest dowiecie się w pierwszym tygodniu szkoły- wypowiedział się Czarny Pan i jak to zawsze bywa było mnóstwo pytań
- Panie jedno pytanie nasuwa mi się, jak się Panie dowiedziałeś o tym,że masz córkę i to jeszcze uczennice-Zapytał się Zabini Blaise.Zawsze należał do ciekawskich osób
-Poszukiwania trwały kilka lat niestety bez skutku aż do teraz lecz więcej nie mogę powiedzieć bo was to nie dotyczy. Jak dla mnie zebranie zakończyło się
Po tych słowach Czarny pan deportował się a Draco z Blais'em poszli do pokoju by obgadać przy ognistej kim może być córka samego Voldemorta,jak wygląda,kiedy sie dowie i jak zareaguje i czy trafi do Slytherinu.
Prolog mamy za sobą i mam nadzieje że w miarę się podoba :)
Jutro 1 rozdział więc zapraszam do śledzenia
- Oh jesteś już wreszcie chłopcze.Czekaliśmy na Ciebie bo zebranie czas zacząć-przemówił swoim chłodnym głosem Voldemort-Chciałem wam dzisiaj ogłosić pewna nowinę o której dowiedziałem się wczoraj.Liczę że pogodzicie się z zaistniałą sytuacja.
- Ależ oczywiście Panie mój-odezwał się Ojciec Malfoy'a
-Lucjuszu ty jak zawsze po mojej stronie.Nie przeciągajmy już tego. Nigdy wam nie mówiłem ale odnalazłem swoja córkę którą kiedyś mi zabrali i rzucili na nią czary które miały chronić ją przede mną.
Draco siedział i wysłuchiwał tego wszystkiego i zastanawiał się kim może być ta dziewczyna i jaki Voldemort okaże się być Ojcem.Jednak z jego zamyśleń padło kilka słów a mianowicie Hogwart,szlama,Gryffindor
-Jest niezwykle mądra i jeszcze nie wie że jest czarownica czystej krwi więc w roku szkolnym draco i Zabini nie wygadajcie się.Kim moja córka jest dowiecie się w pierwszym tygodniu szkoły- wypowiedział się Czarny Pan i jak to zawsze bywa było mnóstwo pytań
- Panie jedno pytanie nasuwa mi się, jak się Panie dowiedziałeś o tym,że masz córkę i to jeszcze uczennice-Zapytał się Zabini Blaise.Zawsze należał do ciekawskich osób
-Poszukiwania trwały kilka lat niestety bez skutku aż do teraz lecz więcej nie mogę powiedzieć bo was to nie dotyczy. Jak dla mnie zebranie zakończyło się
Po tych słowach Czarny pan deportował się a Draco z Blais'em poszli do pokoju by obgadać przy ognistej kim może być córka samego Voldemorta,jak wygląda,kiedy sie dowie i jak zareaguje i czy trafi do Slytherinu.
Prolog mamy za sobą i mam nadzieje że w miarę się podoba :)
Jutro 1 rozdział więc zapraszam do śledzenia
Komentarze
Prześlij komentarz