Rozdział 2 -Wspólny pokój
Uczta powitalna w Wielkiej Sali wyglądała tak samo jak w poprzednich latach.Najpierw odbywała się ceremonia przydziału do których nowi uczniowie zostawali przydzieleni do domów gdzie potem godnie reprezentowali swój dom. Hermiona przypomniała sobie swój pierwszy raz kiedy przekroczyła próg tej sali.Wyglądała wtedy niesamowicie,świeczki wisiały w powietrzu co na każdym robiło niesamowite wrażenie poza jednym wyjątkiem którym była Hermiona. Kiedy ceremonia przydziału się zakończyła i dyrektorka szkoły Profesor McGonagall ukończyła swoją przemowę na temat nauki w szkole,zakazanych miejsc i nadchodzących SUMÓW nadszedł czas uczty na która to wszyscy czekali gdyż ich brzuchy domagały się posiłku.
- Kochani jeszcze przerwę wam na momencik. Zapomniałam wam powiedzieć kto został prefektem naczelnym w tym roku. Z domu Griffindoru zostali Hermiona Granger - Hermiona bardzo się cieszyła gdyz zawsze marzyła o takim wyróżnieniu,była ciekawa kto z innych domów
Ze Slytherinu to Draco Malfoy -W tym momencie w środku dziewczyny zagotowało się.Jak taki typ jak on mógł zostać prefektem naczelnym.Już nie obchodziło ją kto został z innych domów bo już wyobrażała sobie jej mękę z tym ślizgonem
- To teraz skoro wiecie wszystko zapraszam do posiłku a prefektów proszę po zjedzeniu do mojego gabinetu na omówienie szczegółów- powiedziała dyrektorka a każdy z uczniów jak i nauczycieli zaczął nakładać na swoje talerze rożne porcje dań. Hermiona nałożyła sobie małą porcje sałatki z kurczakiem i nalała soku dyniowego w porównaniu do Ron'a który nakładał sobie wszystko po kolei jakby od dawna nic nie miał w ustach.
- Ron czy ty zawsze musisz tak jeść jakbyś nigdy nic w ustach nie miał ? - Zapytała się dziewczyna patrząc na chłopaka jak to wszystko pożera
- Nie moja wina że jestem wiecznie głodny-odpowiedział w między czasie chłopak.Hermiona już nie nie skomentowała i zajęła się spożywaniem swojej sałatki.
Z końca sali Draco nie jadł nic.Cały czas myślał o córce Czarnego Pana , o tym jaka Hermiona zrobiła się pyskata. Zmieniła się tak pomyślał chłopak, tylko nie wiedział jeszcze co powoduje zmianę.
Po zjedzonej kolacji każdy z uczniów zmierzał do swojego dormitorium lecz pomijając prefektów którzy ruszyli do gabinetu dyrektorki.
- Znasz hasło ?- odezwał się Draco patrząc na dziewczynę
- Nie bardzo , pięknie to będziemy teraz czekać nie wiadomo ile
- Oj kochanie przynajmniej pobędziesz w moim towarzystwie- odparł chłopak tym swoim uwodzicielskim tonem
- No chyba w Twoich snach Fretko, i nie nazywaj mnie kochaniem ani inaczej co brzmi słodko- odpowiedziała dziewczyna lekko unosząc głos
- Nie denerwuj się tak skarbie , złość piękności szkodzi - wypowiadając te słowa zaczął przysuwać się w stronę dziewczyny lecz nie spodziewał się takiej reakcji. Hermiona stała przed nim z wyciągniętą różdżką
- Już ci coś powiedziałam być mi nie słodził.Więc z łaski swojej zamilcz- powiedziała ostro dziewczyna.Szczerze sama była lekko zdziwiona tym jak zareagowała. Dziewczyna opuściła różdżkę i oddaliła się od chłopaka i w spokoju czekała na profesorkę
- Witam was , wchodźcie - oznajmiła dyrektor i zaprosiła ich do gabinetu- słuchajcie przejdę od razu do rzeczy.Zostawiliście prefektami co oznacza że macie obowiązek odejmować,dodawać punkty,dawać szlabany ale też 3 razy w tygodniu będziecie razem patrolować korytarze . Wasze patrole wręczę wam jutro a oprócz tego macie wspólny pokój z salonem który łączy się z łazienką prefektów naczelnych.
- Pani powiedziała wspólny pokój ? Ja z nim nie będę spała - oburzyła się Hermiona
- Tak panno Granger , macie wspólny pokój ale z oddzielnymi łózkami. Musicie nauczyć się wspólnie żyć ze sobą i dlatego tak postanowiłam. Decyzji nie zmienię , a teraz zapraszam was pokaże pokój.
Po drodze Draco z Hermioną po drodze jeszcze marudzili lecz profesorką nie reagowała na ich uwagi. Mijali korytarze aż dotarli na 7 piętro i stanęli pod posągiem Lachlan'a Chudego .
- Gdy wypowiecie hasło " czekoladowe żaby" wejdziecie do pokoju.Sami możecie zmieniać hasło i ustalać kto ma prawo wchodzić do tego pokoju. Jutro zajęcia zaczynacie o 8 rano więc mam nadzieje że nie pozabijacie się do jutra. Dobranoc.- Powiedziała Profesorka i zniknęła za zakrętem pozostawiając uczniów przy otwartych już drzwiach do pokoju.
-Panie przodem - odezwał się Draco wskazując by dziewczyna weszła po czym wszedł za nią a posąg wrócił na swoje miejsce
koniec 2 rozdziału . Sama nie wiem czy spodoba wam się ale myślę pozytywnie :) jutro kolejny rozdział postaram się dodać :D
- Kochani jeszcze przerwę wam na momencik. Zapomniałam wam powiedzieć kto został prefektem naczelnym w tym roku. Z domu Griffindoru zostali Hermiona Granger - Hermiona bardzo się cieszyła gdyz zawsze marzyła o takim wyróżnieniu,była ciekawa kto z innych domów
Ze Slytherinu to Draco Malfoy -W tym momencie w środku dziewczyny zagotowało się.Jak taki typ jak on mógł zostać prefektem naczelnym.Już nie obchodziło ją kto został z innych domów bo już wyobrażała sobie jej mękę z tym ślizgonem
- To teraz skoro wiecie wszystko zapraszam do posiłku a prefektów proszę po zjedzeniu do mojego gabinetu na omówienie szczegółów- powiedziała dyrektorka a każdy z uczniów jak i nauczycieli zaczął nakładać na swoje talerze rożne porcje dań. Hermiona nałożyła sobie małą porcje sałatki z kurczakiem i nalała soku dyniowego w porównaniu do Ron'a który nakładał sobie wszystko po kolei jakby od dawna nic nie miał w ustach.
- Ron czy ty zawsze musisz tak jeść jakbyś nigdy nic w ustach nie miał ? - Zapytała się dziewczyna patrząc na chłopaka jak to wszystko pożera
- Nie moja wina że jestem wiecznie głodny-odpowiedział w między czasie chłopak.Hermiona już nie nie skomentowała i zajęła się spożywaniem swojej sałatki.
Z końca sali Draco nie jadł nic.Cały czas myślał o córce Czarnego Pana , o tym jaka Hermiona zrobiła się pyskata. Zmieniła się tak pomyślał chłopak, tylko nie wiedział jeszcze co powoduje zmianę.
Po zjedzonej kolacji każdy z uczniów zmierzał do swojego dormitorium lecz pomijając prefektów którzy ruszyli do gabinetu dyrektorki.
- Znasz hasło ?- odezwał się Draco patrząc na dziewczynę
- Nie bardzo , pięknie to będziemy teraz czekać nie wiadomo ile
- Oj kochanie przynajmniej pobędziesz w moim towarzystwie- odparł chłopak tym swoim uwodzicielskim tonem
- No chyba w Twoich snach Fretko, i nie nazywaj mnie kochaniem ani inaczej co brzmi słodko- odpowiedziała dziewczyna lekko unosząc głos
- Nie denerwuj się tak skarbie , złość piękności szkodzi - wypowiadając te słowa zaczął przysuwać się w stronę dziewczyny lecz nie spodziewał się takiej reakcji. Hermiona stała przed nim z wyciągniętą różdżką
- Już ci coś powiedziałam być mi nie słodził.Więc z łaski swojej zamilcz- powiedziała ostro dziewczyna.Szczerze sama była lekko zdziwiona tym jak zareagowała. Dziewczyna opuściła różdżkę i oddaliła się od chłopaka i w spokoju czekała na profesorkę
- Witam was , wchodźcie - oznajmiła dyrektor i zaprosiła ich do gabinetu- słuchajcie przejdę od razu do rzeczy.Zostawiliście prefektami co oznacza że macie obowiązek odejmować,dodawać punkty,dawać szlabany ale też 3 razy w tygodniu będziecie razem patrolować korytarze . Wasze patrole wręczę wam jutro a oprócz tego macie wspólny pokój z salonem który łączy się z łazienką prefektów naczelnych.
- Pani powiedziała wspólny pokój ? Ja z nim nie będę spała - oburzyła się Hermiona
- Tak panno Granger , macie wspólny pokój ale z oddzielnymi łózkami. Musicie nauczyć się wspólnie żyć ze sobą i dlatego tak postanowiłam. Decyzji nie zmienię , a teraz zapraszam was pokaże pokój.
Po drodze Draco z Hermioną po drodze jeszcze marudzili lecz profesorką nie reagowała na ich uwagi. Mijali korytarze aż dotarli na 7 piętro i stanęli pod posągiem Lachlan'a Chudego .
- Gdy wypowiecie hasło " czekoladowe żaby" wejdziecie do pokoju.Sami możecie zmieniać hasło i ustalać kto ma prawo wchodzić do tego pokoju. Jutro zajęcia zaczynacie o 8 rano więc mam nadzieje że nie pozabijacie się do jutra. Dobranoc.- Powiedziała Profesorka i zniknęła za zakrętem pozostawiając uczniów przy otwartych już drzwiach do pokoju.
-Panie przodem - odezwał się Draco wskazując by dziewczyna weszła po czym wszedł za nią a posąg wrócił na swoje miejsce
koniec 2 rozdziału . Sama nie wiem czy spodoba wam się ale myślę pozytywnie :) jutro kolejny rozdział postaram się dodać :D
Komentarze
Prześlij komentarz