Rozdział 3 - Eliksiry

Wspólny pokój nie różnił się od reszty innych pokoi.Był umeblowany jak standardowy pokój.Przy oknie stało biurko z krzesłem do odrabiania prac domowych , obok znajdował się regał na książki który był aż na całą ścianę co ucieszyło dziewczynę,gdyż już wyobrażała sobie jak w weekendy siedzi przy kominku i czyta relaksując się.Natomiast jeśli chodzi o łóżka to były na przeciw siebie a ich pościel była w kolorze ich domów czyli łatwo było wiedzieć czyje jest łóżko.W pokoju były 2 pary drzwi które jedne prowadziły do łazienki a drugie do salonu. Cały pokój był w kolorze bordowym po stronie Hermiony a po stronie Dracona był szafirowy.Kiedy już zapoznali dwójka uczniów  się z otoczeniem postanowili pójść spać bez żadnej kłótni.
- Dobranoc szlamciu - wypowiedział ostatnie słowo przed zapadnięciem snu
- Kretyn-odparła krotko Hermiona i poddała się objęciom Morfeusza.
****Rano****
Kiedy Hermiona spała sobie nie widziała co planuje zrobić jej Draco. Chłopakowi rano przyszedł pewien pomysł jak uprzykrzyć wspólne życie w jednym pokoju . Leżąc na łóżku wymyślił banalny sposób ale za to wkurzający .Postanowił oblać ją wodą, dlatego tez stanął nad jej łóżkiem i wyciągnął różdżkę i wypowiedział formułkę"Aguamenti"i wprost na dziewczę wylał się strumień wody
- Aaaaa - zaczęła krzyczeć dziewczyna- ty baranie dlaczego mi to zrobiłeś ? - zapytała się oburzona dziewczyna. Podczas gdy chłopak śmiał i leżał na łóżku to  Hermiona  za pomocą zaklęcia wysuszała się
- Dlaczego ja to zrobiłem ? hah no wiesz kilka powodów jest. Mianowicie to że jesteś szlamą to wystarczający powód , poza tym za 30 minut śniadanie - Chłopak kiedy skończył mówić czekał na reakcje dziewczyny,lecz zamiast krzyków zobaczył łzy. Trochę zrobiło mu się przykro bo jednak pomimo że nienawidził  szlam to ten widok go nie ucieszył.
- Wiesz co Malfoy nienawidzę Ciebie , jestem strasznym dupkiem! - wykrzyknęła dziewczyna i pobiegła do łazienki zamykając się i płacząc. Malfoy w tym czasie wyszedł trzaskając drzwiami. Był zły że znowu zrobił jej przykrość lecz z natury jest taki że lubi jej dokuczać.Kiedy był w salonie do okna zapukała czarna sowa.Dobrze wiedział do kogo należała, była to sowa od Ojca. Szybko podszedł i wziął list a ptak odleciał nie czekając na jakąkolwiek odpowiedź 
" Dzisiaj jest spotkanie w zakazanym lesie o 19. Nie spóźnij się bo to bardzo ważna sprawa.
Przyjdź z Blaisem bo jego też to tyczy
Ojciec."


 Wiadomość była bardzo bardzo krótka lecz domyślił się że chodzi o Córkę Czarnego Pana.Nie mógł już się doczekać wieczoru lecz do tego czasu musiał jakoś wytrzymać i na śniadaniu przekazać wiadomość przyjacielowi.

***Po śniadaniu , lekcja Eliksirów***
Pod salą od eliksirów jak zawsze tłoczno tym bardziej że dzisiaj pierwsze lekcje mieli Gryfoni ze Ślizgonami. Hermiona stała z Harry'm i Ron'em żwawo o czymś rozmawiając.Sądząc po wyrazie twarzy nie było śladu po porannym incydencie
- Mam nadzieje że nam pomożesz Mionko.- Odezwał się Ron
- Ron czy Ty zawsze musisz mnie wykorzystywać ? - odparła oburzona dziewczyna.Taka była prawda że dziewczynę Ron widział tylko do prac domowych lub podczas lekcji do pomocy.Zaczynała już mieć tego dość bo ile można.
- Hermiona spokojnie nie denerwuj się tak Ron nie chciał pewnie by tak zabrzmiało -  Bronił Harry przyjaciela ale dziewczyna nie chciała już tego słuchać i na jej szczęście Profesor Slughorn otworzył klasę i każdy mógł wejść.
- Witam kochani na pierwszych zajęciach po wakacjach .Mam dla was małą zmianę która dotyczyć będzie tego,że ważyć eliksiry będziecie w parach.Te pary będą wyglądać tak że jedna osoba będzie z Gryffinodu a druga ze Slytherinu i tak zostaniecie do zakończenia roku- po tych słowach  po sali było słychać słowa oburzenia i niezadowolenia
- To już postanowione , a teraz przydzielę wam parę.
Harry Potter będzie z Pansy Parkinson
Ron Weasley z Blaisem Zabinim
Nevil  Longbottom z Vinctentem Crabbem
Hermiona Granger z Draco Malfoy'em .Draco spojrzał tylko na dziewczynę i zaklął pod nosem.Czemu zawsze ta dziewczyna musi być z nim  w parze.Już wystarczy że mają wspólny pokój,patrolują korytarze a teraz do końca roku maja być w parze na eliksirach 
- W takich składach będziecie pracować.A na dzisiejszej lekcji uwarzycie prosty eliksir Spokoju . Najlepsza para dostanie dodatkowe punkty więc do pracy.- oznajmił Profesor a każdy z uczniów zabrał sie do pracy
- Dobra Malofy ustalmy pewną rzec. Nienawidzimy się ale podczas tych zajęć współpracujmy - powiedziała stanowczo dziewczyna i poszła po potrzebne produkty a gdy z nimi wróciła zobaczyła że woda w kociołku już się zaczęła gotować.W duchu Hermiona się ucieszyła gdyż przez chwilę pomyślała że może zdobędzie punkty dla swojego domu.
- To co dodajemy ?
- Najpierw dodajemy sproszkowany kamień księżycowy, aż eliksir zmieni kolor na zielony potem mieszamy aż będzie kolor zielony - instruowała Hermiona tak że w 30 minut mieli prawie gotowy eliksir.Dziewczyna była w szoku że Draco razem z nią przygotowywał eliksir i wykonywał jej polecenia - Jeszcze tylko sproszkowane kolce jednorożca aż eliksir zmieni kolor na biały i będzie gotowy czyli tak za 2 minuty
- Brawo , przyznam że zgrana z nas ekipa - to chyba była szczere z jego strony zauważyła dziewczyna i lekko skinęła głową i spojrzała jak jej przyjaciele sobie radzą i przyznała że szło im gorzej. Harry ciągle coś źle robił i Pansy się wkurzała ,Ron razem z Crabbem to połączenie nie najlepsze. Po upływie takiego czasu oni byli dopiero na początku i już korzystali z 2 kociołka.
- Granger chyba koniec bo już eliksir jest 
biały - po sprawdzeniu oddali nauczycielowi eliksir po czym mogli opuścić klasę - może nie będzie aż taka ciężka ta współpraca
- Jasne, z Twojej strony nie liczę że będzie tak miło.Już Ciebie znam - powiedziała i chciała już iść lecz Draco zatrzymał jej drogę 
- Właśnie nic nie wiesz o mnie Granger - po wypowiedzeniu tych słów zniknął dziewczynie z pola widzenia zostawiając ja samą.


Kolejny rozdział za mną i liczę na jakieś pozytywne opinię i dawkę motywacji w postaci komentarzy :D




Komentarze

Popularne posty